nějakého vedo krijgt velvet peso

©2018 Ocean.io · 1A, Heienhaff · L-1736 Senningerberg · Luxembourg · hello@ocean.io If a zone undergoes dramatic changes in temperature with depth, it contains a thermocline. The tropical thermocline is typically deeper than the thermocline at higher latitudes. Polar waters, which receive relatively little solar energy, are not stratified by temperature and generally lack a thermocline because surface water at polar latitudes are nearly as cold as water at greater depths. Below the thermocline, water is very cold, ranging from −1 °C to 3 °C. Because this deep and cold layer contains the bulk of ocean water, the average temperature of the world ocean is 3.9 °C.[citation needed] If a zone undergoes dramatic changes in salinity with depth, it contains a halocline. If a zone undergoes a strong, vertical chemistry gradient with depth, it contains a chemocline. The ocean covers more than two-thirds of our planet, and there’s so much of it left unexplored. How are we humans supposed to blend in to uncover all of its secrets, when our observation tools are hooked to clunky vehicles with fish-scaring propellers and jets? Ocean (łac. Oceanus, stgr. Ὠκεανός Okeanos – u starożytnych Greków i Rzymian mityczna rzeka oblewająca cały świat, także nazwa jej boga) [1] – wielka część hydrosfery ziemskiej, stanowiąca rozległy obszar słonej wody. Wody słone pokrywają w sumie blisko 3/4 (70,8%) Ziemi. Powierzchnia oceanów wynosi ok. 361 mln km², a ich łączna objętość ok. 1,3•1018 m³. A result of studies is to obtain advanced wide technical knowledge and skills necessary to creative designing, building, repairs and exploitation of ships and ocean engineering objects Test your ocean smarts and answer five quick questions to see how deep your ocean knowledge goes. On 1 November 1967, a UN committee was meeting in New York and the ambassador from the island nation of Malta was invited to speak. Dr Arvid Pardo faced an uphill struggle. He was suggesting that the deep oceans should be reserved for peaceful activities and that the mineral wealth should be shared by all of mankind. Then join UNESCO’s IOC to design the UN Decade of Ocean Science and have your say about the next 10 years of ocean science development! The Antarctic Circumpolar Current encircles that continent, influencing the area’s climate and connecting currents in several oceans. The depths below the ocean’s surface comprise a staggering 95 percent of the Earth’s living space, and much of it is unexplored by humans.  The challenges we face in managing our oceans effectively also present opportunities for innovation, collaboration, and actions. Our oceans are held in public trust, and we must act together to secure the future of our oceans and health and wealth of our nation. email : biuro@karchercenter-ocean.pl A mission to map the hidden ocean floor While all major international assessments find that much of the ocean is now seriously degraded, there is an increasingly urgent need to find scientific solutions that allow us to understand the changes taking place in our ocean, and to reverse the declining health of our planet’s largest ecosystem. Endangered Waves can empower and incentivize surfers (there are 24 million worldwide) to monitor the health of their coastlines through crowdsourced data. Surfers can use this app to create crowdsourced data to identify and then reduce hazards in their local surf breaks. In the US, tourism and recreation comprise 72% of employment in the ocean economy and 31% of its gross value. Creating apps that cater to this market isn’t indulgent, it’s good business sense. But the Foresight Future of the Sea Report for the UK government said there are also opportunities to cash in on the “ocean economy”. „Życie to podróż, to ocean” to zapis rozmowy jaką Artur Cieślar odbył z Julią Hartwig, poetką, tłumaczką, eseistką. To niezwykle miła pogawędka dwojga wyważonych, pogodzonych z losem ludzi, którzy ową harmonią, spokojem i ciepłą atmosferą czarują czytelnika od pierwszych słów. Julia Hartwig początkowo nie chciała się zgodzić na ten wywiad. Jest skromna, nie lubi zamieszania wokół siebie i nie przepada za opowiadaniem o swojej osobie. Na tę publikację namówił ją dopiero jej wieloletni przyjaciel, Jerzy Illg. Powstała w ten sposób niewielkich rozmiarów książeczka, w której pani Julia robi wszystko, byle pozostać w cieniu. Żałuję ogromnie, iż autoryzując tekst, usunęła najbardziej intymne zwierzenia i pozbawiła swoich czytelników możliwości głębszego poznania. “Najważniejsze jest to, czy mam coś do przekazania. Jeśli nie, to szkoda sobie i innym zabierać czas”, wyznaje autorka. Widocznie jej przekaz nie musi być pokaźnych rozmiarów, by robił wrażenie. Czy zatem mamy szansę natrafić w tym tekście na jakąś pikantną informację o Julii Hartwig? Raczej nie. Wiemy tyle, iż poetka uwielbia kruche ciastka i kolor niebieski (będący ucieleśnieniem nieba i przestrzeni), a jej ulubiony środek lokomocji to pociąg. Nie cierpi zajęć domowych, kuchennej krzątaniny i ścierania kurzu. Za to kocha ocean! Mam jeszcze kilka innych rzeczy w zanadrzu, jakie Arturowi Cieślarowi udało się wydusić z tej powściągliwej osoby i zaraz się nimi z Wami podzielę. Julia Hartwig dorastała w dużej rodzinie, miała liczne rodzeństwo, z którym się przyjaźniła. Najbliżej była ze starszym bratem Edwardem-fotografikiem. Obcowanie z nim dało jej możliwość bliskiego kontaktu ze sztuką już od najmłodszych lat. Wtedy właśnie zaczęła się kształtować w niej wrażliwość na obraz, który po latach zaczęła oddawać słowem. W szkole była uważana za osobę bardzo zdolną i od początku przepowiadano, że w przyszłości będzie pisała. Jej czasy studenckie przypadły na okres okupacji. Na tajnym uniwersytecie wybrała komplety z polonistyki, a później w Krakowie z romanistyki. Uczyła się również języka francuskiego. W 1947 roku otrzymała stypendium od rządu i wyjechała do Francji, gdzie mogła szlifować język i rozkoszować się Paryżem. “Żywiłam się kulturą jak nigdy przedtem. Byłam zachłanna, ciekawska – wszystkie wystawy i muzea były moje”, wspomina z uśmiechem na ustach. Kultura francuska pociągała i pociąga ją nadal, a Francję traktuje jak drugą ojczyznę. Poetka lubi też Holandię i Włochy. “Moim bodźcem do podróżowania była zawsze ciekawość, chęć sprawdzenia, co tam znajdę. Po latach wiedziałam już, że podróż jest dla mnie pomocna w sensie twórczym, że daje mi siłę do pisania (…) Kiedy podróżuję – odżywam, patrzę na świat w nowy sposób”, wyznaje Julia Hartwig. Właściwie stale jest w podróży – zaczęła od tej wymuszonej wojną, później pojechała z własnej woli do Francji i USA. Słowo podróż odmieniana jest w tej książce przez wszystkie przypadki. Okazuje się bowiem, że każda wyprawa zawsze przynosi powiew świeżego, jest zetknięciem się z innością świata i porzuceniem własnego, a przeżyta w pojedynkę jest okazją do relaksu i refleksji: “Oczywiście zachwycamy się miastem, architekturą, obyczajami, kuchnią. Jednak tym, co przynosi nam całkowite spełnienie i odprężenie, jest kontakt z przyrodą, z morzem, z oceanem. Mogłabym nawet śmiało powiedzieć, że synonimem słowa podróż jest ocean. A kontakt z oceanem był dla mnie jednym z największych przeżyć. Kiedy przebywam nad oceanem, czuję się jakby szersza, pojemniejsza”, wyznaje poetka. I tu dotykamy sedna sprawy, tematyki jej twórczości – Hartwig w odpowiednich proporcjach zestawia piękno przyrody z człowiekiem i światem jego emocji. To poezja subtelna, skromna, pełna prostoty. W niej każdy przedmiot urasta do rangi arcydzieła, bo autorka umie zachwycić się codziennością, docenić ją i okazać wdzięczność za każdą drobnostkę! Pisze o sprawach zwyczajnych, którym nadaje głęboki sens. Dużo dostrzega i wszystko widzi wyraźnie: “[N]ie szukam nadzwyczajności w życiu, a dostrzegam ją w rzeczach zwykłych, codziennych. One mnie frapują i wydają mi się poetycko ważne, bo mogą wystąpić w hierarchii istnienia. W materialnym istnieniu rzeczy występuje też aura niematerialna; zadaniem poety jest ją odnaleźć. I to się czasem udaje. Dlatego trzeba szanować rzeczy codzienne”, puentuje. Julia Hartwig ma w sobie ogromny spokój, a to dziś takie rzadkie u ludzi. W jej charakter wpisane jest samotne zmaganie się ze światem. Ze światem, który jest źle rządzony, w którym tak wiele jest do zrobienia, bo zło panoszy się po nim bezkarnie. Mimo to jest szczęśliwa i otwarta na ludzi. Obcowanie z przyrodą, dobrą literaturą i muzyką – z pięknem – uspokaja ją i koi ból. “Nosimy szczęście w sobie. Tylko z odpowiednim dystansem możemy to dostrzec, inaczej, gdy będziemy zgnębieni, niczego nie dostrzeżemy, będziemy jak ślepcy”, przekonuje poetka. Autorka w tej dość krótkiej rozmowie wspomina również swoje największe miłości: Zygmunta Kałużyńskiego, Ksawerego Pruszyńskiego i ukochanego męża, Artura Międzyrzeckiego. “Doskonałym warunkiem tego, by miłość przetrwała, jest wspólne pole życia, zainteresowań, pracy”, twierdzi. Udało jej się odnaleźć owo pole jedynie z Międzyrzeckim. Ich związek naznaczony wspólną pasją, ‘pisaniem’, podróżami, choć i notorycznym brakiem pieniędzy. Mimo to był bardzo szczęśliwy: “Byliśmy z Arturem naprawdę bardzo zajętymi ludźmi. Chwile, które spędzaliśmy razem, były miłe i pełne porozumienia. To było nasze bogactwo”. Para doczekała się jednej córki, Danieli, która zaznaczyła się w twórczości obojga. Nie da się jednak ukryć, iż Hartwig zamiast o rodzinie, woli rozprawiać z Cieślarem o malarstwie. W jej wierszach można dopatrzeć się zamiłowania do sztuki i iście malarskiej wrażliwości. Podobnie jak malarz poetka wybiera z przestrzeni fragmenty, które niosą z sobą emocje. Według Artura Cieślara poeci są na świecie po to, by budzić ludzi słowem. Oni bowiem również malują obrazy, a tomy ich wierszy to galeria. W twórczości tej obdarzonej mądrością życiową, wyobraźnią i dużą wrażliwością poetki niczym w zwierciadle mogą przejrzeć się nasze własne myśli. „Życie to podróż…” to niespieszny i niebanalny dialog dwojga interesujących ludzi. Artur Cieślar stroniąc od przewidywalnych pytań, jakie najczęściej pojawiają się takich publikacjach, przybliża Julię Hartwig od innej strony. Wyróżniając w tekście fragmenty jej wypowiedzi przypominające aforyzmy, posiłkując się tekstami jej wierszy, dyskutując o tematach humanistycznych, obojgu udało się stworzyć liryczną atmosferę, upragniony azyl dla współczesnego czytelnika oszołomionego głośną i natrętną kulturą masową. I aż szkoda, że ta rozmowa nie mogła trwać dłużej, że nie pozwolono jej snuć się dalej… Cytaty za: Życie to podróż, to ocean, Julia Hartwig, Artur Cieślar, Zysk i S-ka, Poznań 2014. esercizi per aumentare la massa muscolare alle gambe aumentare massa torace comment prendre du poids et muscle io me le faccio naturali testimonianze quanto contano le dimensioni dei genitali maschili zinktillskott potens arandas auto service south blvd comidas para ganar musculo masa muscular en las piernas vitaminesupplementen kopen esercizi per aumentare i pettorali potenzsteigerung homöopathie miglior anabolizzante como alargar el miembro de forma natural gratis aumentar el tamaño del miembro masculino allargando music definition alargamiento de pene operacion como aumentar el tamaño del pito mettere peso misure standard del pene cuanto cuesta un agrandamiento de pene dieta proteica palestra prise de masse 1 mois beckenbodentraining männer pdf was bewirkt arginin esercizi stretching catena muscolare posteriore super pene videos de agrandaditos con dady come farsi crescere i muscoli velocemente masa muscular facial

kalwi

Helooo